Ruszyła maszyna...
A oto jaki nam się bałagan zrobił przed domem po pierwszych tynkowych zakupach. Dwie góry piachu w sumie 18 ton (szok) nie wiem gdzie i czy to pójdzie wszystko, ale fachowcy mówią, że tyle musi być... zobaczymy. Z doświadczenia wiem, że zawsze jest za dużo. No i przybyły dwie palety jedna z wapnem druga z cementem... A i jest jeszcze tytułowa maszyna taka troche zabytkowa, ale ważne, że jak narazie działa ;-)
No a w środku :-) Chopaki się starają... no nie powiem, ale mucha nie siada, gładko jak na dupce i nawet kąt i pion się zgadza. Firma godna polecenia. Dwa pokoje ogarnięte tynki schną dość szybko bo suporex ładnie wpija...
To tyle na dzisiaj, życze wszystkim blogowiczom spokojnego wieczoru.
Komentarze